• Dominika Mazurek

    Droga do pełnej, stabilnej samoakceptacji jest bardzo wyboista. Piszę „stabilnej”, bo już wiele razy wydawało mi się, że siebie lubię, akceptuję i za każdym razem wystarczał jakiś drobiazg, żeby do mojej głowy dostało się milion kolejnych wątpliwości. Dlatego takie głosy w Internecie jak Twój są wyjątkowo potrzebne- wsparcia nigdy dość! <3

    PS Bardzo naturalnie wypadłaś! Oby tak dalej, będę trzymać kciuki

    • Masz rację, mi się też wiele razy wydawało, że już doszłam ze sobą do ładu, a potem okazywało się, jak bardzo się myliłam. Trzeba próbować i nie dawać chochlikom dochodzić do głosu.

      Dzięki! :)