Często czuję się tak, jakbym przeżyła dziesięć lat więcej niż rzeczywiście przeżyłam. Ma to swoje plusy i minusy. Minusy, bo zamiast podejmować spontaniczne decyzje i cieszyć się chwilą, myślę o przyszłości, poważnych kwestiach i bywam zbyt rozważna i uporządkowana. Plusy, bo niektórzy trzydziestoczterolatkowie są w pewnych kwestiach głębiej w lesie niż ja.

Widzę, że z wiekiem coraz lepiej znam siebie. Zaczynam naprawdę dowiadywać się czego chcę, na czym mi zależy, a na czym niezupełnie, co totalnie nie sprawia mi przyjemności, a co mogłabym robić w każdej wolnej chwili.

Coraz mnie skupiam się na rzeczach, a coraz więcej na emocjach i uczuciach. Zamiast chodzenia po Rossmannie w poszukiwaniu idealnego odcienia czerwonej szminki, wolę poczytać albo posiedzieć z ludźmi, na których mi zależy i poczuć się dobrze.

Zaczęłam mocno doceniać quality time w prawdziwym świecie i dobre samopoczucie. Mocniej skupiam się na tym, jak się czuję niż na tym, co mam.

Powoli oswajam się z myślą, że nie muszę być najlepsza i nawet nie muszę chcieć być najlepsza. Mogę chcieć bycia wystarczająco dobrą i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia.

Autentycznie siebie lubię. Czasem samej sobie działam na nerwy, za mocno się stresuję i niepotrzebnie się zamartwiam, ale akceptuję to, oswajam i staram się okiełznać.

Jeszcze kilka lat temu byłam kłębkiem nerwów, lęków i niepewności. Dzisiaj na tamtą siebie patrzę z rozczuleniem i miłością bo wiem, jak mocno wtedy nie umiałam taka dla siebie być – kochająca i wyrozumiała.

Nie dopuszczam do tego, aby inni ludzie wyznaczali moją wartość. Wiem, że jeszcze dużo przede mną, ale mam tę świadomość, że sporo już za mną. Sporo wartościowego i budującego, chociaż momentami bardzo, bardzo trudnego.

Każdej z Was życzę, żeby tak czuła się  w swoje dwudzieste czwarte urodziny.

  • Zobaczę za 3 tygodnie :D ja się Jednak czuję (i wyglądam) na mniej lat…
    Wszystkiego najlepszego!

  • Justyna Zd

    Trafiłam na ten blog przypadkiem. Przeczytałam wszystko. Przypomniałam sobie tamte czasy:) wycieczki w góry Ogromne plecaki Przedstawienia na przeprosiny:) Malowanie sali Niebieskie meble. W końcu i słonia w trampkach:) Mam go do dziś.Przejrzałam zdjęcia Niektóre robił Twój tata. Na wszystkich jesteś uśmiechnięta:) Tak Cię pamiętam i życzę Ci tego uśmiechu dziś jutro i za kolejne 24 lata:)

    • Haha! No to teraz do mnie też wróciły wszystkie wspomnienia! :D Dziękuję! :)))