Czas i tak będzie płynął. Pojedyncze zdanie twierdzące, nic poza tym. Główna funkcja zdań twierdzących to wierne oddawanie stanu rzeczywistości.

Tak więc czas i tak będzie płynął. Kiedy schowasz się przed życiem pod kołdrą to będzie płynął. I po piątym drinku będzie płynął, możliwe, że nawet trochę za szybko. Nie zatrzyma go żadne życiowe paskudztwo i nie zahamujesz go, żeby najlepszy moment Twojego życia trwał w nieskończoność.

Mówiłam, że zawsze pozwalam sobie na dołki. Ale zawsze z nich wychodzę, choćbym miała się wyczołgać. Bo czas płynie. Rozumiecie, mogę narzekać, że jest fatalnie, mam prawo przez tydzień z pozycji kanapowca przeglądać internetowe galerie ludzi lepszych niż ja. Natomiast baterie w tym zegarze nigdy się nie wyczerpują .

Będzie tłukł bezlitośnie głośno wskazówkami, każdą sekundą przypominając, że nic nie stanie się bez Twojego udziału.

Koniec końców wszystko zależy od nas. Każda nasza decyzja, słowo, działanie, to nasz fizyczny i psychiczny wysiłek. Tak, wiem, byłoby naprawdę bardzo sympatycznie, gdyby ktoś ten wysiłek mógł za nas podjąć.

Czas daje wybór. Jest tym, który nigdy nie osądza, nigdy nie każe, nigdy nie ponagla.

Zaczyna się od bzdur. Możesz uczy się jednego słówka dziennie, żeby za pół roku znać 180. Możesz też za pół roku nie znać ani jednego. Możesz rzucić palenie dziś i za miesiąc móc powiedzieć, że nie palisz już trzydzieści dni.

Możesz zebrać się do kupy dziś, lub za siedem dni dalej leżeć na wznak, obok niskiej samooceny i okruszków z wczorajszej bułki. Możesz umówić się do terapeuty już. Już możesz też przeprosić. Przestać się obwiniać. Zacząć starać się w siebie wierzyć. Wszystko możesz zacząć już.

Czas. Możesz zrobić z nim, co chcesz.